Wpisy z maj, 2009

Same powroty? O nie!

Jak by tu zacząć… Byłam przy tej stronie od samego początku, lecz to, co ma swój początek, ma również swój koniec. Tak też jest z moją pracą na e-P. Jak zapewne zdążyliście zauważyć, pojawiałam się tu coraz rzadziej, aż w końcu odeszłam na tzw. urlop. Podczas jego trwania miałam zadecydować o moim dalszym losie tutaj.
Patrzę, i co widzę? Ach, Belli nie ma, więc co ja mam tu robić? Z kim offtopować? No właśnie, nie ma z kim. Jedna z nielicznych osób, która mnie tu trzymała, właśnie opuściła stronę. Nie myślcie sobie tylko, że byłam tu tylko dla niej. Istniała niezliczona liczba innych powodów, jednak i te kolejno się ulatniały.
Jestem świadoma, iż mój wpis jest dość chaotyczny, ale nie chcę zadręczać Was zdaniami, jak to bardzo będę za Wami tęsknić, ale niestety muszę, bla, bla bla… Po prostu od teraz nie będzie mnie oficjalnie i już.
Sayonara, czy jak to tam się pisze.

Filemona.

Powrót practi (;

Każdemu czasem przydaje się jakaś przerwa. Jak zostało napisane (tak, tak, widziałam to), odeszłam ze znanych tylko mi powodów, co było dziwne, bo te powody znaliście także i wy.
Ale dobrze, nieważne. Tego newsa piszę, ponieważ (ku waszej niechęci lub bez niej) postanowiłam wrócić do redakcji (nie mówię, że się o to prosiłam).
A tak korzystając z okazji… Widzę, że teraz na stronie panuje gorszy rygor niż za czasów mojego panowania. No, no… nieładnie (;.

Kolejny nowy członek redakcji :)

Dziś do naszej redakcji dołączył cewnik. Zajmie się on treściami merytorycznymi, a więc pomoże wzbogacać e-P o nowe materiały. Życzę mu powodzenia w pracy z nami :D

Czarny Pan

Nowy Administrator

Wczoraj do naszej redakcji dołączył nowy Administrator - Pawelek39. Zajmie się on głównie technicznymi aspektami strony, czego efekty, mam nadzieję, będzie można w dużej mierze zauważyć już niedługo. Życzę mu w imieniu całej redakcji miłej współpracy z nami oraz ze społeczeństwem Użytkowników e-Pottera. Powodzenia :)

Czarny Pan

Nowe avatary w galerii avatarów

W naszej galerii avatarów można znaleźć około 70 nowych avatarów autorstwa naszego grafika, kuby. Oto link: KLIK!

Odejście Czarnego i Filemony…?

Hmmm… jak sądzę pora wyjaśnić kilka spraw dotyczących odejścia mojego i Filemony. A właściwie to raczej “odejścia”. Bo jak widać chyba nie odeszliśmy. Od czego by tu zacząć? No ok, powiedzmy, że od początku.

To było tak: uznawszy, że nic więcej już nie jestem w stanie dać tej stronie, a ona mnie, postanowiłem odejść. To nie był jedyny powód, istnieje jeszcze kilka, prywatnych. No i wszystko byłoby cudownie, ale pojawiła się nowa okoliczność, która była mi totalnie nie na rękę. Mianowicie wraz ze mną postanowiła odejść Filemona, a z nią z kolei Bella, a dowiedziawszy się, że odchodzę, nagle zapragnął tego samego także kuba. I tak oto z mojego planu odejścia utworzył się cały łańcuszek… Heh… No i rozpoczął się dzień wczorajszy. Miałem widzieć się z Filemoną, postanowiliśmy więc, że odejdziemy razem, jednocześnie, mianowicie o 24.00 na chacie. Problem polegał na tym, że nie chcieliśmy, by odeszli z nami Bella i kuba. Trzeba było zastosować więc manewr obronny, który niektórzy z Was określili mianem “szopki”, a inni wdzięcznie nazwali go “cyrkiem”. I tu kolejny kłopot: ów “cyrk” miał podwójne dno. Po pierwsze, chcieliśmy zniechęcić wyżej wymienionych do odejścia z nami. To akurat chyba się udało, wskazywał na to np. avatar kuby czy też posty Belli w shoutboxie. Po drugie, staraliśmy się samym sobie udowodnić, że chcemy na zawsze zerwać z e-Potterem, a Was do siebie samych zniechęcić. To właśnie po to były nasze ironiczne wypowiedzi, avatary “e-Potterze… GiŃ!”, wzajemne ostrzeżenia itp. Robiliśmy te wszystkie głupstwa tylko po to, żebyście nas znienawidzili, powiedzieli nam, że nas już na tej stronie nie chcecie, żebyśmy mogli z czystym sumieniem odejść i mieć ku temu ostateczny powód, nieważne czy sztucznie stworzony przez nas samych. Po to właśnie stworzyliśmy jakże cudowną ankietę pod tytułem “Czy chcecie, by Czarny Pan i Filemona odeszli z e-Potter.com?”. Ta część planu nie wypaliła. Zadziałała niezgodnie z predestynacją. Wasza reakcja była inna niż się spodziewaliśmy. Spora większość uznała, że powinniśmy jednak pozostać (nie wspominając o tym, że dwa z trzech głosów oddanych w ankiecie na “Tak” pochodziła właśnie ode mnie i od Filemony). To nas totalnie, mówiąc kolokwialnie, rozwaliło. A potem zdarzyło się jeszcze coś, co bez reszty zniszczyło cały sens odejścia… mianowicie Istrandir, który po naszym “wyjeździe” stałby się głównym Super Administratorem, oznajmił mi, że nawet jak odejdę, będę mógł o każdej porze wrócić, na jakie stanowisko zechcę. No i powiedzcie mi, czy to miało dalszy sens? Postanowiliśmy więc poszukać innego rozwiązania naszych problemów, tak, by nie było konieczności, żeby odchodzić. Tak, wiem, mogliśmy sobie to uświadomić wcześniej, ale naprawdę, byliśmy zdeterminowani na tyle, by odejść, jednak pojawiły się nieprzewidziane okoliczności. I tak, możecie nas zjechać, pojęczeć, jacy to jesteśmy niedojrzali, nienormalni itp., ale chciałem, żebyście wiedzieli, jak to wszystko się potoczyło i dlaczego. Przepraszam. W imieniu moim i Filemony (która zapewne doda tu później edita, ewentualnie napisze swój wpis). Postanawiam więc, że zgodnie z Waszą wolą, wolą Użytkowników, zostanę. Chciałbym, żeby życie na e-P toczyło się normalnie, szczególnie, że w najbliższym czasie mogę dość rzadko tu bywać.

Czarny Pan




Edit by Fil:

Cóż mogę jeszcze dodać? Podpisuję się pod słowami Czarnego. A poza tym podjęłam decyzję. Nie odejdę (no, przynajmniej na razie), to by było zbyt pochopne posunięcie. Po prostu pójdę na tzw. urlop. Jeśli będzie mi brakować strony, wrócę za jakiś czas. Jeśli nie - prawdopodobnie odejdę ‘tak naprawdę’. I to by było na tyle.

Filemona

Nowe, bardziej funkcjonalne strony błędów.

Od dziś na e-Potterze można znaleźć nowe, bardziej funkcjonalne, a już na pewno zdecydowanie ładniejsze niż poprzednie, strony błędów. Można je znaleźć pod następującymi linkami:

błąd 400
błąd 401
błąd 403
błąd 404
błąd 500.

Mamy nadzieję, że błędy będą się przydawać bardzo rzadko (bo chyba nie ma osoby, która widząc błąd nie denerwuje się). Strony te zostały stworzone przez kubę (grafika) oraz Czarnego Pana (uzupełnienie grafik, kodowanie).